Tagi

, ,

ZwiastowanieNigdy nie widziałam tego płótna na żywo, ale za każdym razem jak napotykam jego reprodukcję, przeszywa mnie mały dreszcz, gdyż jest to zdecydowanie najbardziej mroczna wersja Zwiastowania, jaką kiedykolwiek widziałam. Oryginał można zobaczyć w madryckim Prado albo w Muzeum Sztuk Pięknych w Bilbao (kopia pędzla samego malarza). El Greco, kreteński artysta, który po dłuższym pobycie w Wenecji i Rzymie osiadł na stałe w hiszpańskim Toledo, dokonał tutaj rzeczy moim zdaniem niebywałej: przeniósł nas w krainę snu. Przedstawił własną wizję odwiedzin Archanioła Gabriela uciekając się do onirycznej retoryki. Postać Maryi dryfuje niczym zjawa w powietrzu. Jej kolorowa, wysmukła sylwetka na ciemnym tle skupia na sobie całą uwagę widza. Czerwony kolor szat reprezentuje ogień Ducha Świętego, a niebieska chusta nakrywająca głowę symbolizuje duchowość nieba niczym w bizantyjskich ikonach.

Archanioł Gabriel obleczony w zieleń, kolor nadziei, wymownym gestem spogląda na Oblubienicę Boga. Nadlatująca z nieba wielka gołębica pośrodku trójkątnej kompozycji rozświetla mrok złotym światłem jakby rozdzierała niebo. Bije z niej pewien dramatyzm.  Zapowiedź narodzin Zbawiciela skończy raz na zawsze z ciemnością grzechu i śmierci. Cóż za kontrast, nieprawdaż? Patrząc na ten obraz mam wrażenie jakby Miriam z Nazaretu otoczona była przez chmury burzowe. Czyżby miała być to zapowiedź przyszłych wydarzeń? U stóp Matki Bożej znajduje się gorejący krzew przypominający nam o przymierzu Boga z Mojżeszem i obietnicy złożonej Narodowi Wybranemu. Ten symbol możemy potraktować również jako obietnicę nadejścia Dobrego Pasterza. W górnej części obrazu widzimy grupę aniołów grających na różnych barokowych instrumentach muzycznych. To niebiańska symfonia dopełniająca całości kompozycji. Zastanawiam się, jaka melodia popłynęłaby z niebios w tak podniosłej dla ludzkości chwili. Co grało wówczas w duszy malarza?