Tagi

, , ,

Dziewica z winogronemWalka z globalną zarazą zaowocowała prawdziwym boomem projektów online w sferze muzealnej. Wszyscy o tym wiedzą, lecz jak zwykle korzystają nieliczni. W zeszłym roku nie odwiedziłam  mojej hiszpańskiej ojczyzny, w tym prawdopodobnie również tego nie uczynię, choć  bardzo chciała, nie jest łatwo zorganizować wypad do Hiszpanii. Z rozrzewnieniem zatem klikam sobie po stronach iberyjskich Museos de Bellas Artes.  

W jednym z nich, w Museo San Telmo (San Sebastián w Kraju Basków) znajduje się XVI wieczna interpretacja Dziewicy z Winogronem pędzla anonimowego przedstawiciela szkoły flamandzkiej. I cóż w tym specjalnego? Otóż właśnie można delektować się pełnym pięknem obrazu w kompletnej wersji cyfrowej, która umożliwia nam przeanalizowanie nawet najdrobniejszych szczegółów. Wystarczy, że klikniesz tu

Renesansowych matron w różnych wydaniach mamy sporo. Skąd zatem moje zainteresowanie? Rudowłosa Maryja jest najzwyczajniejsza w świecie, a jednocześnie jedyna w swoim rodzaju: wielkie brązowe oczy spoglądające na Jezusa spod na wpół przymkniętych powiek, koralowe drobne usta i symetryczny nos, namalowany niczym od linijki, wyznacza geometryczną oś, która dzieli nam twarz na pół. Rdzawe włosy śmiało wysuwają się spod chusty, na co nie pozwoliłaby sobie nigdy bogobojna Żydówka. W prawej ręce Matka Boska trzyma kiść ciemnych winogron. Nagie dzieciątko na jej kolanach również dzierży w prawej ręce gigantyczną czereśnię.

Z tyłu za Madonną rozciąga się typowy dla epoki wiejski pejzaż. W prawym dolnym rogu mamy natomiast elementy martwej natury. I to ona przyciągnęła moją uwagę. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak posiłek prostej kobiety (choć jej bogate szaty wskazują na coś zupełnie innego). Na pokrytej mchem skale ułożyła kawałek białego płótna, nóż i prostą miseczkę. Natomiast jej posiłek stanowi: prawdopodobnie biała rzepa, winogrona, dynia i czereśnie. Na pozór jarskie przekąski, a w rzeczywistości symbole niezrozumiałe dla współczesnego odbiorcy.

Kiść ciemnych winogron w dłoni Matki symbolizuje Mękę Pańską. Nawiązuje również do ewangelicznej symboliki winnicy i jej owoców. Przywołuje też na myśl cud w Kanie Galilejskiej, gdzie na prośbę Miriam Syn przemienił wodę w wino. Dynia zdaniem badaczy nawiązuje do ucieczki Świętej Rodziny do Egiptu. Tak, Maryja też zabrała syna do obcego kraju w trosce o jego życie. To historia bardzo dobrze nam znana również dziś. Ile kobiet ze Wschodu ucieka obecnie do Europy w poszukiwaniu bezpieczeństwa dla swoich niemowląt? Czereśnie są symbolem rajskich owoców. 

Niepozorny obraz olejny na desce, a tyle ukrytych znaczeń. Czy powinnam czuć się źle, że dla mnie nie są już one tak oczywiste jak dla poprzednich pokoleń wykształconych odbiorców sztuki? Mimo że symbolika wydaje się nam współczesnym nieco przestarzała, prawdy do których nawiązuje są wciąż aktualne. Niektóre teksty kultury są dla nas coraz mniej czytelne, wypada się chyba z tym pogodzić. Co nie zmienia faktu, że ich wartość nie maleje.